środa, 22 sierpnia 2012

Strój na wesele: co wypada, a co nie


Na każdym weselu znajdzie się osoba, na którą patrząc stwierdzimy, że chyba pomyliła imprezy. Przykładem niech będzie dziewczyna, która w zeszłym roku na weselu mojej przyjaciółki, mniej więcej po godzinie trwania zabawy, dość przyzwoite ubranie zmieniła na krótką, lateksową mini (serio!). Wprawdzie granice między tym, co wypada włożyć na taką uroczystość, a tym, co należy omijać z daleka, są dość płynne, jednak przy odrobinie dobrego smaku i znajomości zasad ślubnego savoir-vivre'u, nie trudno jest wybrać odpowiednią kreację, bez przyodziewania się w (swoją drogą bardzo popularne na tego typu imprezach) satyny i żakardy. Może i nie każdy lubi bawić się na weselach, ale prawdopodobnie każdy, prędzej czy później, zostanie na jakieś zaproszony. Nie ma co kręcić nosem, to świetna okazja, zwłaszcza dla dziewczyn, by założyć, coś, czego raczej nie nosimy na co dzień.

By ułatwić Wam trochę zadanie przygotowałam listę rzeczy, których nie wypada zakładać na wesele:

1. Biała suknia – no chyba, że to twój własny ślub. Kolor ten przysługuje tylko i wyłącznie pannie młodej. Tego dnia nikt nie może się z nią równać. Jeśli więc zdecydujesz się na biel, a także zbliżone mu kolory, jak kremowy czy ecru, prawdopodobnie otrzymasz etykietkę tej, która w desperacki sposób próbuje zwrócić na siebie  uwagę. Poza tym, naprawdę trzeba nienawidzić panny młodej, by chcieć przyćmić własną osobą najważniejszy dzień jej życia. 
2. Suknia księżniczki – ta na weselu może być tylko jedna i musi należeć do panny młodej.
3. Jeansy – nawet jeśli nie lubisz się stroić, przyzwoitość nakazuje założyć choćby najskromniejszą spódniczkę, na demonstrowanie swojego oryginalnego stylu będziesz jeszcze miała niejedną okazję.
4. Sukienka ledwo zakrywająca pośladki – tę zachowaj na inną okazję, a najlepiej wyrzuć do śmieci.
5. Długa suknia – nie musisz jej unikać zawsze, zrezygnuj z niej tylko wtedy, gdy nie wiesz, jakiej długości suknię wybrała panna młoda: jeśli okaże się, że krótką, twoja długa kreacja będzie gafą.
6. Cekiny – zbyt imprezowe
7. Buty z odkrytymi palcami + rajstopy – koszmar polskich wesel
8. Garnitur – wygląda zbyt biurowo i oficjalnie (wyjątek Carrie Bradshaw na weselu Stanforda)
9. Lateks, skóra i im podobne materiały
10. Zbyt wysokie, niesprawdzone i śliskie buty – jeśli na weselu zamierzasz się bawić, a nie tylko siedzieć, wybierz eleganckie, ale i wygodne obuwie, żebyś nie musiała go zdejmować. W końcu „trza być w butach na weselu”.
A teraz, dla odmiany, o tym, co można założyć na wesele:

Oprócz powyższych zasad, panuje naprawdę spora dowolność. Obecnie nawet czerń nie jest kolorem zakazanym. Radzę jednak decydować się na nią tylko wtedy, gdy w szafie i sklepach nie znajdziemy innych opcji. Na weselu mile widziane są sięgające kolan (lub niewiele krótsze) sukienki koktajlowe w najróżniejszych kolorach. Najważniejsze jest to, by zachować umiar i w wybranej przez siebie kreacji czuć się komfortowo. 


1. Asos ok. 275 złotych
2. Asos ok. 180 złotych 

1. Naszyjnik Topshop ok. 60 złotych
2. Różowa sukienka Dorothy Perkins ok. 140 złotych
3. Niebieska kopertówka Asos ok. 125 złotych
4. Naszyjnik z kwiatami Mango ok. 120 złotych
5. Szara sukienka z baskiną Topshop ok. 240 złotych
6. Niebieska sukienka na jedno ramię River Island ok. 225 złotych
7. Pomarańczowa sukienka Topshop ok. 400 złotych
8. Fioletowe czółenka Zara ok. 200 złotych
9. Amarantowa sukienka River Island ok. 150 złotych
10. Sukienka we wzory Mango ok. 120 złotych 


 

9 komentarzy:

  1. ja w tym sezonie postawiam na proste kroje, ale i na sprawdzone dodatki =)

    OdpowiedzUsuń
  2. ha! a ja właśnie kupiłam sukienkę na wesele,prawie identyczną jak ta z ASOSa ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajny pomysł na post!
    Świetne rady :)

    OdpowiedzUsuń
  4. dobre i trafne rady, ale te polecane sukienki takie dla starych babek trochę;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Love it, can't wait to see what you do next! Come check out my blog, maybe we can follow each other!
    Material Fixations

    OdpowiedzUsuń
  6. Wesele - temat rzeka ;) Można by powieść napisać o sukniach z satyny, sztywnych koczkach, brokacie i tonie lakieru na włosach ;) Ale zdarzają się wyjątki i mam wrażenie, że wszystko idzie w coraz lepszym kierunku:)
    Porady trafne ale z jednym punktem się nie zgadzam: zawsze chodzę na wesela w długich sukienkach i nie wydaje mi się, żeby miało to przyćmić pannę młodą. Oczywiście, nie wybieram sukienek w pastelowych, jasnych kolorach. Stawiam na kolor i ew. fajny wzór;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu chodziło tylko i wyłącznie o sytuację, gdy panna młoda ma krótką sukienkę. Nie jest to u nas jeszcze tak popularne, ale się zdarza ;)

      Usuń
  7. fajny post, właśnie niedługo wybieram się na wesele i szukam idealnej kiecki ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. dzięki za dłuższy komentarz..
    świetny pomysł na post :)
    jak aparacik sie spodobał to zapraszam na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń